Komiksowa zabawa z kanonem – kilka słów o Baśniach Billa Willinghama

19:32 Radosław Pisula 0 Comments

Baśnie – jako teksty kultury doskonale zakorzenione w masowej wyobraźni – na stałe zagościły w kulturze popularnej. W głównej mierze nie czytamy i nie oglądamy ich wiernych adaptacji, ale – renarracje: osadzone w rozmaitych gatunkach, konwencjach i stylistykach oraz funkcjonujące różnych mediach, prezentujące zupełnie inną wersję baśni, niż ta, która jest powszechnie znana. Z łatwością więc odnajdziemy Czerwonego Kapturka w roli wampirzycy-lolitki (gra fabularna Grimm: Adventures in a World Of Twisted Fairy Tales) czy Jasia i Małgosię jako łowców czarownic (film Hansel i Gretel: Łowcy czarownic). Specyficzna konstrukcja baśni daje praktycznie niewyczerpane możliwości dla twórców, mogących uzupełniać dobrze znane historie o liczne konkretyzacje, co ma ostatecznie zainteresować odbiorców i przynieść zyski. Ciekawym przykładem postmodernistycznej gry z baśniami jest amerykańska seria komiksowa Baśnie (Fables), której scenarzystą jest Bill Willingham. 


„Baśnie – nowe spojrzenie” 

Seria ukazywała się nakładem Vertigo przez blisko 13 lat (2002–2015), prezentując czytelnikom 150 zeszytów zebranych w 22 albumy, dodatkowo także pojawiały się liczne spin-offy (m.in. Baśnie: Z 1001 Nocy Królewny Śnieżki, Fables: The Last Castle), encyklopedia świata Baśni i wersje kolekcjonerskie. Od 2007 r. wydawana jest także na rodzimym rynku nakładem wydawnictwa Egmont Polska. Na czym polega fenomen serii, która doczekała się licznych nagród wyróżnień, stała się inspiracją dla gier, seriali i filmów? Przepis wydaje się prosty: baśń jest świetnym materiałem do przeróbek, bowiem w swojej nowej odsłonie będzie rezonować z tym, co doskonale zakorzenione jest w naszej pamięci, jednocześnie zaś funkcjonuje jako własność ogółu. Sam Willingham w wywiadzie dla „Comics Journal” powiedział: 

„Jeśli cokolwiek miałoby być genezą »Baśni«, to najprawdopodobniej fakt, iż jako dziecko byłem zaszokowany, że takie rzeczy powstają. Cała idea »Fractured Fairy Tales« [animowanej serii baśni w nowym wydaniu, będącej jednym z segmentów kreskówki »Rocky i Łoś Superktoś« – przyp. K.K.] polegała na przerabianiu ich na śmieszniejsze i szydercze wersje oraz na kompletnej zmianie historii, co powodowało całkowicie odmienne zachowanie postaci. Jako dziecko nie wierzyłem, że coś takiego można zrobić. Istnieje historia o trzech świnkach i złym wilku. Zastanawiałem się, jak ktoś może ot tak zmienić całą historię nawet po to, by uczynić ją śmieszniejszą? Mama wyjaśniła mi to tak: »To są baśnie. Każdy może je tworzyć i przerabiać na swój sposób«. To było dla mnie wielkie zaskoczenie. »Baśnie nie należą do nikogo i mogę użyć zawartych w nich postaci w swoich dziełach« i myślę, że zostało to we mnie na całe życie”. 

„Gdzieś w fikcyjnej krainie zwanej Nowym Jorkiem” 

Zderzenie fikcyjnego świata baśni z amerykańską rzeczywistością, w której muszą żyć baśniowi bohaterowie, okazało się ciekawym zabiegiem narracyjnym, który coraz częściej zostaje wykorzystany m.in. przez twórców seriali (Grimm, Dawno, dawno temu). Bohaterowie trafiają do Ameryki, gdzie do tej pory nie dotarł jeszcze ich wróg – Adwersarz, przed którym musieli zbiec z baśniowej krainy. „Byliśmy kiedyś tysiącem samodzielnych królestw, rozrzuconych po stu magicznych światach. Byliśmy królami i szewcami. Czarnoksiężnikami i rzeźbiarzami. Mieliśmy swoich grzeszników i świętych, byli też wśród nas pospolici karierowicze. Od najpotężniejszego władcy aż po najmniej znaczącą wieśniaczkę w większości byliśmy dla siebie obcy. Zjednoczyła nas inwazja” – głoszą karty komiksu. Twórcy proponują czytelnikom liczne konkretyzacje tekstów, do których nawiązują. Królewna Śnieżka staje się dyrektorem operacyjnym, a jej zadaniem jest pilnowanie, by żaden Baśniowiec nie zdradził swojej natury i pochodzenia. Pomaga jej Wielki Zły Wilk (Bigby), który pełni funkcję szeryfa. Już w pierwszym albumie możemy napotkać na zagadkę kryminalną i śledztwo w sprawie zaginięcia… siostry Śnieżki – Róży. Baśniowi bohaterowie stają się – pomimo swych magicznych zdolności – ludzcy: dręczą ich problemy finansowe lub sprawy małżeńskie (Piękna i Bestia). 

Tego rodzaju zabiegi wpisują się w system baśniowej popkultury, gdzie jednym z kluczowych mechanizmów jest tworzenie „baśniowej prawdziwej historii”. Baśnie stanowią zatem ciąg dalszy kanonicznych historii, proponując odbiorcom narrację w formie sequela (często także prequela, wyjaśniając przyczyny zachowań poszczególnych bohaterów). Jednocześnie zaś stosują inny zabieg reanarracyjny, osadzając historie w różnych konwencjach i stylistykach: w komiksie odnaleźć można zatem elementy powieści detektywistycznej, horroru, powieści przygodowej, romansu i kryminału, co wprowadza niejednorodność świata przedstawionego oraz samych bohaterów

Baśniowe (i nie tylko) panoptikum 

Lan Medina, Steve Leialoha, Craig Hamilton i inni artyści kreują nam zupełnie nowe postacie, prezentując ich stany emocjonalne, problemy psychiczne, uzależnienia, pragnienia – tego rodzaju psychologizacja postaci nie ma miejsca w baśni tradycyjnej, w przypadku serii Willinghama bardzo często działania bohaterów są umotywowane i wyjaśnione. Dodatkowo twórcy osadzają baśnie w świecie brutalnym (zbrodnie, korupcja, wulgaryzmy) i silnie rozerotyzowanym (baśniowe bohaterki są dorosłe i często eksponują swoje wdzięki), co stanowi kontrę do sielankowych i ułagodzonych wersji Disneya, które zmonopolizowały masowe wyobrażenie poszczególnych baśni. Choć groza w komiksie jest innego rodzaju niż ta, którą odnaleźć można chociażby w historiach zapisanych przez Wilhelma i Jakuba Grimmów, to jednak stanowi sygnał powrotu do dorosłego baśniowego odbiorcy. Seria Willinghama, serwując odbiorcom nowe życiorysy kanonicznych bohaterów, porusza także problemy społeczne czy polityczne. Jeden z zeszytów poświęcony jest chociażby przeżyciom Bigby’ego w czasach II wojny światowej. 

Seria Baśnie to intertekstualna zabawa, pozwalająca czytelnikowi na szukanie tropów, które finalnie odeślą go do znanych mu baśni, a także mitów, legend i klasyki literackiej. Obok Królewny Śnieżki, Pięknej i Bestii, Jasia (z baśni Jaś i Małgosia), Sinobrodego, Kopciuszka na kartach komiksu przewijają się postaci z baśni orientalnych (Baśnie z 1001 nocy), Kot z Cheshire (Alicja w Krainie Czarów), Pinokio, Mowgli (Księga dżungli) czy Lancelota (mity arturiańskie). Twórcy serwują więc bogatą ucztę rozmaitości.



0 komentarze: