Przerysowany Pisula #8: Ciężkie życie Transformera

11:45 Radosław Pisula 0 Comments

Transformery – wielkie roboty, zamieniające się w niszczycielskie pojazdy. Gargantuiczne maszyny zniszczenia, które żyją pełnią życia. Ale czy na pewno? Zastanawialiście się kiedyś, jakie problemy idą w parze z posiadaniem opon i niesprawnej pompy paliwowej? Czy próbowaliście kiedykolwiek wejść w psychikę mieszkańców Cybertronu? Jak zawsze z pomocą przychodzi nam TM-Semic, które zaprezentowało polskim czytelnikom to, czego bała się pokazać kreskówka.


Komiksowe Transformers od Marvela, wydawane u nas przez kultową oficynę, w połowie każdego numeru zawierało spolszczone przedruki metryczek robotów. Żeby czytelnicy orientowali się z kim mają do czynienia, bo te tysiące postaci w przeważającej części ciężko było odróżnić (do czego konsekwentnie i umiejętnie nawiązywał w swoich filmach Michael Bay). Obok krótkiej genezy i podstawowych danych pojawiało się tam jednak coś niezwykłego: podpunkt „słabe strony”. Była to najbardziej nihilistyczna rzecz, jaką widziały moje nastoletnie oczy. Roboty zostały przedstawione jako do bólu ludzkie istoty i w prawdziwym życiu nie opuszczałyby pewnie lekarskich gabinetów i kozetek u psychiatrów. Cieknące przewody, depresje, pękające opony. Zresztą zobaczcie sami. Krótka podróż w codzienność wielkich maszyn:



0 komentarze: