W ''Gotham'' z betonu nie ma żadnej miłości

13:31 Radosław Pisula 2 Comments


Gotham mogło być dobrym serialem. Ale nie jest. Dlaczego? Czy twórców przygniotła przebogata mitologia Batmana? Zdezorientowało postępujące unolanomrocznianie adaptacji komiksów DC? A może do komputera scenarzysty dobrała się banda małp? Ciężko odpowiedzieć na to pytanie. Łatwiej pokazać, co zostało zepsute.

Pierwszy odcinek nie zapowiadał tragedii, drugi balansował już nad przepaścią i coraz mocniej wchodził na teren rubasznego kiczu (WSZYSTKIE sceny z młodym Waynem), a w trzecim scenarzyści prawdopodobnie przewrócili stół w pokoju, gdzie odbywają się burze mózgów, zdjęli ubrania, natarli się miodem, zaczęli tańczyć tak, jakby zaraz miał się skończyć świat, a na końcu wesoło skoczyli w otchłań.

„Gotham” w obecnej formie jest przeuroczą katastrofą, gdzie kolejne elementy przypominają orgię, w której udział próbuje wziąć hipopotam, czapla, kilka ryjówek i foka. Niby chęci są, ale to nie ma prawa zadziałać na takich zasadach, a widzowie tego przedstawienia czerpią z seansu niewiele przyjemności.

Chciałem tu napisać jak bardzo bezcelowa jest fabuła (a nawet „Agents of S.H.I.E.L.D. w nowym sezonie mają jakiś wyraźny szkielet w postaci starcia z Hydrą), postacie gryzą się w ramach różnych konwencji/są wyrwane z innych bajek (Bullock zmieniający diametralnie postawy w ciągu trzech odcinków – podobnie Fish Mooney, Falcone czy nawet Alfred), a całość próbuje nieudolnie łączyć nolanowy pseudorealizm z kuriozalnym kiczem Schumachera, elementami burtonowskimi (Pingwin, jego matka, balonowe morderstwa) i bieda-proceduralniakiem. Ale to wszystko widać na pierwszy rzut oka.

Najgorsze jednak jest to, że całości brakuje jakiejkolwiek subtelności względem ludzi znających prezentowane postacie – mamy małą Catwoman? Niech nieustannie przypomina, że ma ksywę Cat, kradnie mleko, wydrapuje oczy i widzi w ciemności. Pingwin? Niech każdy mu mówi, że chodzi jak ten zwierzak i wpieprza kanapki z tuńczykiem. Poison Ivy? Dostanie teraz nazwisko Pepper (ponieważ w oryginale było za mało "roślinne"), a jej mieszkanie w slumsach będzie wypełnione połową lasu deszczowego. Czemu nie pokazano jeszcze jak wcina szczaw z wiadra? Plucie kolejnymi nawiązaniami jest tak nieudolne, że ciężko czerpać z tego jakąkolwiek przyjemność. „Komiksowość” widowiska jest niestety największą bolączką serialu.

Przesyt zagarnia wszelkie ciekawe pomysły, a kolejne postacie wprowadzane są hurtem, przez co główni bohaterowie nie mają najmniejszych szans na rozwój lub – jak w przypadku młodego Wayne’a – są chodzącymi zlepkami stereotypów (po akcjach z młodym Batmanem z drugiego odcinka obstawiam, że w czwartym zobaczymy go na koncercie My Chemical Romance, a w piątym zacznie malować oczy i zrobi sobie tunele w uszach).

A szkoda. Kupiłbym całość w formie zrewitalizowanego widowiska z Adamem Westem. Kicz to nieodłączny element mitologii Batmana i pozbawiona zahamowań lekka komedyjka (którą „Gotham” obecnie jest w przeważającej części), dobrze zapełniałaby czas antenowy (animowany „Batman: Brave and the Bold” był przecież absolutną perłą bezpretensjonalności). W obecnej formie w serialu nie działa praktycznie nic i naprawdę szkoda postaci Gordona oraz Bullocka, które w innej fabule sprawdziłyby się znakomicie - Logue i McKenzie to bezsprzecznie znakomici aktorzy, ale tutaj nie mają jak rozwinąć skrzydeł.

Więc nie pastwiąc się dalej nad serialem, bo naprawdę nie zasługuje na taką uwagę, przedstawię moje uczucia względem trzeciego odcinka w formie graficznej:


Zło
Zło 2: Powrót Zła


A może miał na imię Patryk?
Skandal w Gotham: Ksiądz-pedofil poleciał do Nieba.
Zdjęcie ze spotkania scenarzystów
Takie komiksowe albo porno-parodia gatunku
Albo Davida Lyncha



Noc jest najnocniejsza w nocy o północy
Takie dobre! Jim wie lepiej

2 komentarze:

  1. Myslalem to samo ale musze powiedziec ze od odcinka "Spirit of the Goat" serial nabiera krztaltu i jest co raz lepszy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zatrzymałem się na piątym odcinku, ale nadrobię. Dużo łatwiej wchodzi mi "Flash", który może i ma naleciałości melodramatu dla nastolatków, ale interakcje oraz nawiązania do komiksu są naturalne.Nadal najlepsze "Gotham" to https://www.youtube.com/watch?v=2hsmnCnybog ;)

    OdpowiedzUsuń