Przerysowany Pisula #7: Przeczytaj mnie czule - Strażnicy Galaktyki

12:52 Radosław Pisula 2 Comments


Od premiery kosmicznie dobrych „Strażników Galaktyki” często dostaję pytanie: „W jakim miejscu zacząć czytać komiksy z tą drużyną?”. Spróbowałem więc przygotować zwartą listę tytułów wartych uwagi, bez nadmiernego epatowania kosmosem Marvela i miliardem różnych periodyków. Jeśli ktoś ruszy na podbój gwiazd, to szybko i naturalnie powinien trafiać na najciekawsze komiksowe planety (a te słabe są zazwyczaj kuriozalnie angażujące, więc przegrać tutaj trudno). Postaram się więc jedynie wystrzelić was w przestrzeń.

„Strażnicy Galaktyki” funkcjonują na kartach komiksu już od 1969 roku, jednak wersja znana z kinowego ekranu różni się diametralnie od pierwszej drużyny noszącej ten tytuł. Klasyczny kolektyw funkcjonował w dalekiej przyszłości, gdzie era trykociarzy była już tylko legendą. Podobnie jednak jak w filmie, również tutaj całość składała się z pozornie niedobranych elementów – genetycznie zmodyfikowanych ludzi, zamieszkujących ziemskie kolonie w kosmosie.

Zebrali się razem, aby powstrzymać inwazję jaszczuropodobnej rasy Badoon, która brutalnie zawłaszczała dla siebie kolejne ciała niebieskie. Zostali ostatnia linią obrony wszechświata i wypełniali swoje obowiązki całkiem nieźle, dzięki czemu do dzisiaj wracają niczym bumerang w ręce czytelników (niedługo pojawią się na łamach „Guardians 3000”). W tekście skupię się jednak wyłącznie na najnowszej inkarnacji Strażników, ponieważ obecnie podstawą marki jest zespół znany z filmu Jamesa Gunna, który narodził się tak naprawdę w roku 2007. Wcześniej jednak do papierowego życia powrócił:

DRAX THE DESTROYER #1-4 (2005-2006) 
Zebrane jako: „Drax the Destroyer: Earthfall”

Świetna historia Keitha Giffena, która jest swoistym wstępem do wielkich zmian w kosmosie Marvela, a także wprowadza do uniwersum całkowicie odmienionego Draxa. Mamy tutaj zabitą dechami miejscowość na Alasce, gdzie rozbił się transport więźniów z międzyplanetarnego więzienia Kyln, nastoletnią dziewczynę i Niszczyciela, starającego się zrobić z tym wszystkim porządek. Wysokooktanowa esencja zielonoskórego tytana.

ANNIHILATION: CONQUEST – STAR-LORD #1-4 (2007)
Zebrane jako: "Star-Lord: Annihilation – Conquest"

Po wydarzeniach z miniserii „Annihilation” (głównym architektem projektu był Keith Giffen), kosmos Marvela został całkowicie zrewitalizowany. Potężny atak nadciągający ze Strefy Negatywnej doprowadził do pospolitego ruszenia największych kosmicznych istot, które ostatecznie odparły atak morderczego Annihilusa oraz jego armii robakopodobnych potworów. To właśnie tutaj „odżył” Star-Lord, który od lat znajdował się w marvelowskim limbo i pomógł uratować wszechświat. Niestety, jego szczęście szybko się wyczerpało. Został doradcą do spraw obrony imperium Kree, ale jego chwilowa nieuwaga doprowadziła do udanego ataku technoorganicznych Phalanx (przywodzących na myśl kolektyw Borg ze Star Treka) i Ultrona, wykorzystujących osłabienie kosmicznych mocarstw po niedawno odpartej inwazji. Na łamach „Annihilation: Conquest – Starlord” załamany Quill otrzymuje szansę naprawienia własnych błędów. Dostaje pod swoją kuratelę grupę więźniów (wśród nich są Rocket Raccoon oraz Groot, wtedy jeszcze nad wyraz wygadany), z którymi musi udać się do samego serca wrogiej bazy, aby sabotować poczynania morderczej hordy. Misja w założeniach samobójcza, przypominająca swoją formą „Parszywą dwunastkę”, na nowo wprowadza do uniwersum kilka zapomnianych charakterów i – po zamknięciu głównego wątku w miniserii „Annihilation: Conquest” – stanowi idealny wstęp do:


GUARDIANS OF THE GALAXY v2 #1-25
Zebrane jako: Legacy (1-6), War of Kings Book I (7-12), War of Kings Book II (13-19), Realm of Kings (20-25) lub “Guardians of the Galaxy by Abnett & Lanning: The Complete Collection” Volume 1 i 2 (premiera drugiego tomu pod koniec tego roku)

Po dwóch dewastujących galaktykę atakach Peter Quill stwierdził, że lepiej jest zapobiegać niż leczyć. Z tego powodu postanowił zatrzymać u swego boku kosmicznych awanturników (Adama Warlocka Draxa, Gamorę, Quasar (Phylę-Vell), Rocket Raccoona, Groota i Mantis), do których szybko dołączył dzierżący w dłoni tarczę Kapitana Ameryki Vance Astro – jeden z oryginalnych Strażników – oraz inny bohaterowie. Ekipa za swoją bazę wypadową obrała znane z filmu Knowhere, zarządzane przez radzieckiego psa-telepatę. I noszą na swoich heroicznych ciałach fantastyczne granatowe mundury, zjadające bez popitki zbrojopodobne dziwactwa z miliardem świateł znane z najnowszej serii Bendisa.

Cała seria to esencja przygodowego komiksu, której nie szkodzi nawet nieustanne uwikłanie w wielkie kosmiczne wydarzenia, ponieważ duet scenarzystów Abnett/Lanning pozwala zachować przygodom galaktycznych obrońców unikalność. Właśnie na tej serii Gunn w największym stopniu opierał filmową adaptację kosmicznej marki. Finał całości ma miejsce w miniserii „The Thanos Imperative”, którą zdecydowanie warto przeczytać.


ROCKET RACCOON AND GROOT COMPLETE COLLECTION
Zawiera: “The Incredible Hulk” #271, “Rocket Raccoon” #1-4 oraz materiał z “Tales to Astonish” #13, “Marvel Preview” #7, “Annihilators” #1-4 oraz “Annihilators: Earthfall” #1-4

Szalona kompilacja klasycznych historii połączonych z nowszym materiałem, poświęcona w całości zabójczemu duetowi. Zobaczymy tutaj debiut Rocketa (znanego wtedy jeszcze jako Rocky Raccoon), a zaraz po nim absurdalne starcie z kosmicznymi robo-klaunami – w towarzystwie Hulka – które jest wstępem do szalonej i narkotycznej solowej serii Raccoona. W tej surrealistycznej historii poznamy całe zastępy genetycznie zmodyfikowanych zwierzaków oraz najlepszego przyjaciela Szopa, Wala Rusa (morsa z techno-kłami) – a wszystko to narysowane przez młodego Mike’a Mignole. Następnie prześledzimy wiekową już genezę Groota, z czasów, gdy nikt jeszcze nie myślał o superbohaterach, a podstawą utrzymania wydawnictwa były wspaniale dziwaczne horrory. Całość podsumowują historie z tą dwójką dokładane do dwóch miniserii z zespołem Annihilators (Silver Surfer, Ronan, Beta Ray Bill, Quasar, Gladiator oraz Ikon - żeński Spaceknight), gdzie Rocket musi odnaleźć się w biurowej pracy po rozwiązaniu Strażników, a następnie rusza na poszukiwania Groota. Przeurocza historia, odkrywająca nowe elementy z życia roślinnego monarchy. 

Idealny przerywnik pomiędzy runami Abnetta/Lanninga i Bendisa.


GUARDIANS OF THE GALAXY v3 #0.1-17+
Zebrane jako: Cosmic Avengers (0.1-3), Angela (4-10), The Trial of Jean Grey (11-13 + “All-New X-Men 22-24”), Disassembled (14-17 + Annual + Free Comic Book Day: Guardians of the Galaxy)

[Zespół powrócił w „Avengers Assemble” #1-8, ale omijając te numery naprawdę niewiele stracicie]

Najnowsza seria, która cały czas powoli się rozwija i stara znaleźć swoje miejsce w kosmosie Marvela. Zespół na nowo połączył siły, już w czysto filmowym składzie, a główną osią fabularną jest jak na razie konflikt pomiędzy Star-Lordem i jego ojcem – wyniosłym władcą imperium Spartax – oraz powracający nieustannie Thanos. Do drużyny na chwilę dołączył Iron Man, a obecnie w jej szeregach znajduje się jeszcze gaimanowska Angela (wyrwana ze świata Image Comics), bohaterska wersja Venoma oraz Captain Marvel. Urok tego miesięcznika, podobnie jak większości komiksów autorstwa Briana Michaela Bendisa, osadzony jest na świetnych, naturalnych dialogach. Obecnie ekipa przeszła kompletny lifting filmowy, przez co bez problemu można wskoczyć na pokład tego tytułu. Całkowicie bezpretensjonalne bujanie się po kosmosie, warto poświęcić chwile temu tytułowi.


Obecnie swoje solowe miesięczniki posiadają Peter Quill (THE LEGENDARY STAR-LORD) i Rocket w towarzystwie Groota (ROOCKET RACCOON). Ciężko na razie wyrokować, ale pierwszy tytuł jest dosyć nieudolnie prowadzony (Star-Lord zachowuje się całkiem inaczej niż w drużynowym miesięczniku), a drugi to absolutna humorystyczna perła (za scenariusz i rysunki odpowiada Skottie Young, autor „dziecięcych” wariantów okładek Marvela oraz fenomenalnych adaptacji książek ze świata „Oz” L. Franka Bauma).

Polecam również 6 odcinek 2 sezonu kreskówki „Avengers: Earth's Mightiest Heroes” zatytułowany „Michael Korvac”, w którym współczesna inkarnacja Strażników wmieszana zostaje w klasyczną opowieść ze świata Mścicieli.

Mam nadzieję, że w jakiś sposób ten krótki przewodnik pomoże wam wsiąknąć w świat współczesnych Strażników Galaktyki i będzie przyczynkiem do długich kosmicznych wojaży.

2 komentarze:

  1. Z vol 2 zapoznałem się, jak tylko usłyszałem o planach kręcenia filmu i zdecydowanie polecam, bo widać że przynajmniej ogólną otoczkę Gunn zaczerpnął właśnie z tej serii. A, że ostatnio coś Feige przebąkiwał o Inhumanach, to jest to całkiem niezła okazja by się zakręcić wokół tego wątku, bo może się okazać istotny dla filmowych Guardiansów, albo całkiem nowej produkcji w MCU. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja poproszę o rozpiskę co i kiedy czytać aby ogarnąć kosmiczną część universum 616.
    jestem po lekturze Draxa i obu Anihilacji a obecnie śledzę losy Novy. Czy oprócz GotG v2 warto coś jeszcze znać i kiedy zacząć czytać War i Realm of the Kings oraz Thanos Imperative?

    OdpowiedzUsuń