Przerysowany Pisula #6: Tragiczny żywot Iron Mana

11:14 Radosław Pisula 1 Comments


Tony Stark nigdy nie miał w życiu łatwo, ale czymś trzeba było odpokutować zjawiskowego wąsa i kręconą plerezę, w jakich paradował podczas trwania kolorowych lat 70.


Dzięki filmom w których wystąpiła perfekcyjnie wystylizowana szczecina RDJ każdy wie kim jest Iron Man. Zresztą, przedstawię go śpiewająco:



Komiksowy żywot stalowego rycerza rzadko kiedy był jednak usłany różami. Mimo wielkiego bogactwa, scenarzyści uwielbiają siarczyście kopać go w tyłek i pod tym względem przegrywa chyba tylko z Daredevilem, będącym synonimem słowa „nieszczęście”. Zresztą niech ilustracje mówią same za siebie. Przed wami degrengolada Starka na dziesięciu okładkach (ograniczam się do jego solowych serii). Chciałem to jakoś skomentować, ale one same w sobie tworzą fenomenalną narrację:











1 komentarz:

  1. http://www.amoeba.com/admin/uploads/blog/Charles/iron-man-11.jpg - dodam jeszcze to. ;) Współczujmy Tony'emu że musiał patrzeć tak długo na pierwszy strój Mandaryna...

    OdpowiedzUsuń